Tytuł wiadomości: Lepiej niż na jesień
(Kategoria: Misc)
Dodane przez Ervin
sobota 23 marzec 2019 - 18:15:36


Miłe złego początki


LKS Przełom Kaniów - MRKS II Czechowice-Dziedzice 2:4 (1:1)


Prawie pięć miesięcy pozbawieni byliśmy emocji związanych z bielską A-klasą. Powrót rozgrywek wszystkie drużyny odnotowały 23 marca 2019 roku o godzinie 15:00, kiedy dwanaście ekip sezonu 2018/2019 wybiegło na boiska sześciu stadionów zainaugurować rundę wiosenną obecnego sezonu. Przedłużone wolne mieli tylko zawodnicy Rotuza Bronów, dzięki emocjom związanych ze sprawą drugiej drużyny Rekordu Bielsko-Biała, o którym dość głośno było w pierwszej fazie sezonu.

Na graczy trenera Wiesława Kucharskiego już na pierwszy ogień czekało arcytrudne zadanie. Zamiast spokojnie wejść w wiosnę i rozegrać spotkanie z drużyną z okolic swojego miejsca w tabeli, władze BOZPN-u zaserwowały Przełomowi mecz z liderem, drugą drużyną czwartoligowego MRKS-u Czechowice-Dziedzice. Włodarzy okręgowych nie ma jednak co winić za rozkład meczów na wiosnę, bo są one lustrzanym odbiciem meczów z jesieni, zatem miejscami w danej kolejce zamienia się gospodarzy i gości. Ot, cała filozofia. Od razu nadarzyła się okazja do rewanżu za równie głośny co sprawa Rekordu mecz MRKS II - Przełom Kaniów, wygrany przez gospodarzy 6:2, ale długo później jeszcze rozpamiętywanego. Jak było, każdy pamięta.
Gdy drużyny zajęły swoje miejsca na boisku, sędzia główny Damian Orłowski rozpoczął spotkanie i już od pierwszych minut widać było różnicę w porównaniu do meczu z jesieni, bo gospodarze dzielnie stawili czoło liderowi i nie dali im przejąć inicjatywy. Kiedy w meczu jesiennym w 11 minucie MRKS prowadził już trzema bramkami, tu w 11 minucie grę do końca pokazał Robert Jurczyga i w momencie, kiedy wielu zawodników odpuściłoby już akcję, ten wyczekał na błąd obrońcy, przejął piłkę i pognał z nią w stronę bramki Patryka Kopcia i pewnym strzałem nie dał mu żadnych szans. Gra w dalszej części pierwszej połowy w wykonaniu obu drużyn była bardzo wyrównana i wcale nie było wydać różnicy, że lider gości na boisku drużyny z dziewiątego miesjca w tabeli. W 23 minucie ponownie Jurczyga skorzystał z błędu obrońcy, jednak strzelając z niemal zerowego kąta w stosunku do bramki nie zdołał umieścić piłki w siatce. Kiedy wydawało się, że Przełom zejdzie na przerwę z prowadzeniem, ostre dośrodkowanie Dominika Kopcia trafiło w nogę Wojciecha Czulaka i piłka wpadła do bramki. Chwilkę później do siatki trafił Grzegorz Sztorc, jednak czujne oko sędziego liniowego wychwyciło przekroczenie przez czechowickiego napastnika lini spalonego.

Druga połowa zapowiadała się obiecująco, szczególnie jeśli Przełom powtórzyłby swoją grę z pierwszej części spotkania. Nadzieje na korzystny wynik pękły w ciągu minuty niczym reklamówka na mrozie. W 49 minucie Krzysztofa Buckiego pokonał Dominik Kopeć, a tuż po wznowieniu gry, zanim piłkarze i kibice zdołali obliczyć, jaki jest wynik, trzecią bramkę na konto gości dopisał Michał Adamus. Te dwa mocne ciosy ogłuszyły nieco gospodarzy, którzy mimo, że srodze skarceni przez lidera, nadal mężnie stawiali mu czoło. Efekty przyniosło to w 87 minucie, kiedy Wojciech Kubies podjął decyzję, że z bliska gola widocznie się nie zdobędzie i zdecydowanym strzałem z dystansu pokonał czechowickiego bramkarza, zmniejszając stratę do rywala do jednej bramki. Mówią, że nadzieja umiera ostatnia i tym razem Przełom pójdzie za ciosem, chwilę po zdobyciu drugiej bramki dopisując do swojego konta trzecią, jednak liderem tabeli po dwunastu kolejkach nie jest się przez przypadek. MRKS swoje zwycięstwo przypieczętował golem Grzegorza Sztorca, tym razem już bramka przez niego zdobyta była całkowicie prawidłowa.

Czym różniło się wiosenne spotkanie Przełomu z MRKS-em II od jesiennego? Wszystkim, oprócz tego, kto po tym meczu dopisał sobie 3 punkty. Kaniowianie pokazali zaangażowanie i w niczym, oprócz strojów nie przypominali drużyny z ostatniego jesiennego spotkania, które zakończyło się wilkowickim pogromem na kaniowskim stadionie. To, że kończy ten mecz z zerowym dorobkiem punktowym to żaden wstyd, nikt chyba, poza niepoprawnymi optymistami nie sądził, że Kaniów łatwo i przyjemnie pokona lidera bielskiej A-klasy. Szansa na poprawienie dorobku punktowego w najbliższą sobotę o godzinie 15:00 w Bronowie, dla którego to będzie pierwsze spotkanie na wiosnę.


Skład Przełomu:

1. Krzysztof Bucki
14. Wojciech Kubies
6. Kornel Ryszka
17. Wojciech Czulak
3. Sławomir Głombek
4. Patryk Nazim
(46' 16. Adrian Damaz)
10. Marek Faruga
(74' 5. Michał Kóska)
9. Krzysztof Jarosz
10. Kamil Góra
(74' 18. Sebastian Niemczyk )
13. Dominik Domka
(74' 8. Przemysław Szczypka)
11. Robert Jurczyga




Widzów: 145
Skład sędziowski:
Sędzia główny: Damian Orłowski
Sędziowie asystenci: Łukasz Glądys, Dawid Orzechowski
Relacjonował: Kamil Kołodziejczyk





Ta wiadomość pochodzi ze strony Oficjalny Serwis LKS Przełom Kaniów
( http://przelom-kaniow.info/news.php?extend.1963 )


Czas generowania: 0.1830 sek., 0.1175 z tego dla zapytań.