Tytuł wiadomości: Rotuz orze, gdy może
(Kategoria: Misc)
Dodane przez Ervin
sobota 30 marzec 2019 - 19:09:37


Trzydzieści minut rozpaczy


UKS Rotuz Bronów - LKS Przełom Kaniów 5:2 (0:2)


Porażka na inaugurację rundy wiosennej zazwyczaj nie zwiastuje niczego dobrego. Co innego, jeśli przegrywa się w dobrym stylu, z liderem, nawet przez pewien czas prowadząc. Tak to właśnie było z Przełomem, który na mecz do Bronowa jechał w dość dobrych nastrojach, zarówno zawodnicy, jak i kibice.

Już kilka minut po gwizdku sędziego głównego Rafała Choszczyka gospodarze, dla których był to pierwszy mecz na wiosnę w A-klasie mogli prowadzić, i to nie tylko jedną bramką. Trzy niemal stuprocentowe akcje nie zakończyły się umieszczeniem piłki w siatce bramki strzeżonej przez wracającego po chwilowym odwieszeniu korków i rękawic na kołku Patryka Iwańca, a jeden z tych strzałów spotkał się z przeszkodą w postaci poprzeczki. Do głosu jednak powoli dochodził coraz bardziej rozkręcający się Przełom, a swojego dopiął w 27 minucie po bardzo dobrze rozegranym rzucie wolnym - dośrodkował Dominik Domka, piłka precyzyjnie spadła na nogę Krzysztofa Jarosza, który mocnym strzałem nie dał szans Jakubowi Filapkowi, obijając piłką po drodze jeszcze słupek i jego plecy. Goście poszli za ciosem, kilka razy podobnie nadarzała się okazja po stałym fragmencie gry. W 43 minucie bardzo sprytnie zachował się kaniowski kapitan, Szymon Kóska, kiedy w polu karnym trafił piłką w rękę obrońcy Rotuza, sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę pewnym strzałem zamienił Dominik Domka, co widać na poniższym zdjęciu. Chwilę później sędzia zagwizdał ostatni raz i Przełom wygrał w Bronowie 2:0 w dobrym stylu.


No niestety nie. Tak by właśnie było, jeśli mecz trwałby 45 minut, a nawet 60. Sędzia może zagwizdał ostatni raz, ale w pierwszej połowie, Przełom wygrał, ale pierwszą połowę. W zasadzie chyba każdy myślał, może nawet i miejscowi, że to właśnie Przełom wywiezie z boiska beniaminka trzy punkty i niedzielę spędzi w dobrym nastroju. Co się stało, niby ciężko powiedzieć, bo gospodarze drugą połowę rozpoczęli równie świetnie, jak pierwszą i wydawało się, że z biegiem meczu to ustanie. Niestety (w tym przypadku dla Przełomu), albo stety (tutaj dla Rotuza i ogólnie dla atrakcyjności tej dyscypliny) piłka nożna jest sportem nieprzewidywalnym i nieliniowym (poza tymi na boisku). Na drugą połowę między słupkami Kaniowa stanął Seweryn Stec i niestety, co by nie mówić, nie był to jego dzień. O ile pierwsze interwencje były całkiem dobre, zwłaszcza, że kilka razy bramce Przełomu zagroził Łukasz Miszczak. Coś jednak pękło w 62 minucie. Ten sam zawodnik pobiegł do końca za akcją wyprowadzoną ze swojej połowy. Pobiegł także kaniowski bramkarz, jednak jego chwyt okazał się niepewny, piłka wypadła z rąk, a zdeterminowany przez poprzednie akcje napastnik Rotuza nie miał takich problemów, żeby umieścić piłkę w siatce. Błąd jak to błąd - zdarza się. Przełom i tak prowadził, a gospodarzom czas uciekał, tak się w sumie wydawało. Wykazywali jednak dużą determinację do zdobycia kolejnego gola, a udało im się to w 76 minucie, kiedy Joachim Banet pokonał, niepozostającego niestety i tym razem bez winy kaniowskiego bramkarza, gdyż bramka znowu wynikła z braku zdecydowania w akcji 1 na 1. W tym momencie można było szczególnie mocno zacząć bać się o wynik, zwłaszcza, że gospodarze nie chcieli zadowalać się jednym punktem, a gości jakby przybiły te dwie dziwnie stracone bramki. W 79 minucie sytuacji sam na sam nie wykorzystał Dominik Domka, natomiast w następnej akcji w podobnej sytuacji nie pomylił się i tym razem Łukasz Miszczak, prostym strzałem wyprowadzając gospodarzy na upragnione prowadzenie. Tu już wszystko posypało się jak domek z kart. Ciężko było myśleć o dobrym wyniku w takiej sytuacji, nawet pomimo zapalczywych akcji Krzysztofa Jarosza ciężko było myśleć choćby o wywiezieniu z Bronowa punktu. Gwoździem do trumny w tym meczu była bramka Bartłomieja Świerkota z rzutu wolnego w 88 minucie (na zdjęciu na początku wiadomości), a jej wieko na sam koniec zamknął Bartłomiej Feruga, wykorzystując zbyt głębokie wyjście Seweryna Steca i całkiem ładnym lobem zdobył piątą i na szczęście ostatnią bramkę dla gospodarzy. Mecz się zakończył, niestety w 92 minucie wynikiem 5:2 dla gospodarzy, a nie trzydzieści minut wcześniej, kiedy goście prowadzili 0:2.

Szkoda tego spotkania, bo patrząc na pierwszą połowę, a zwłaszcza na postawę w czternastej kolejce (przede wszystkim Przełomu, bo Rotuz nie grał), mecz dla Kaniowa był do wygrania. Można jednak mówić, że porażki się zdarzają - bramkarz ma słabszy dzień, stracisz pięć bramek, a porażka i tak by się zdarzyła. Szkoda tylko, że styl gry w ostatnich trzydziestu minutach pozostawiał wiele do życzenia i przypominał niestety ten z ostatnich meczów na jesień. Może jednak to Rotuz postawił tak trudne warunki i na wiosnę każdego przeciwnika będzie tak orał, niczym bronami - może nazwa wsi nie jest przypadkowa? Dalsze kolejki zweryfikują formy obu drużyn. A mecze obie ekipy czekają niełatwe - Rotuza w sobotę odwiedzi hecznarowicki Sokół, a Przełom w niedzielę ugości Pioniera z Pisarzowic. Oba spotkania rozpoczną się o 16:00.
W ramach ciekawostki można podać, że wszystkie bramki w meczu w Bronowie padły na jedną bramkę, tę naprzeciw grzejącego słoneczka. Ciężko tu jednak dopatrywać się gwiezdnego spisku. Wszak i Jakubowi Filapkowi i Sewerynowi Stecowi słońce sprawiedliwie świeciło w oczy po równo, no, może troszkę pod innym kątem. Tylko Patryk Iwaniec został przez nie oszczędzony, ale jemu to się akurat należy, w końcu to jego pierwszy oficjalny mecz po powrocie!


Skład Przełomu:

1. Patryk Iwaniec
(46' 12. Seweryn Stec)
14. Wojciech Kubies
6. Kornel Ryszka
17. Wojciech Czulak
3. Sławomir Głombek
2. Szymon Kóska
18. Przemysław Szczypka
(71' 15. Jan Francuz)
9. Krzysztof Jarosz 27'
20. Kamil Góra
(71' 4. Patryk Nazim)
13. Dominik Domka 44'
16. Adrian Damaz
(84' 7. Marcin Jaszek)




Widzów: 75
Skład sędziowski:
Sędzia główny: Rafał Choszczyk
Sędziowie asystenci: Mateusz Długosz, Radosław Dzida
Relacjonował: Kamil Kołodziejczyk





Ta wiadomość pochodzi ze strony Oficjalny Serwis LKS Przełom Kaniów
( http://przelom-kaniow.info/news.php?extend.1965 )


Czas generowania: 0.2150 sek., 0.1540 z tego dla zapytań.