Tytuł wiadomości: Seniorzy znów pokazali charakter
(Kategoria: Misc)
Dodane przez Wieczny
wtorek 30 kwiecień 2019 - 14:22:57


Kolejny horror w końcówce meczu


Soła Kobiernice - Przełom Kaniów 2:2 (0:0)


Mecze w Kobiernicach zwykle należały do tych bardziej emocjonujących, nie inaczej było w sobotnie popołudnie. Nas cieszy fakt, że oprócz wywiezienia punktu z trudnego terenu zobaczyliśmy naszą drużynę grającą po raz kolejny z dużym zaangażowaniem do ostatniej minuty meczu.


W pierwszej odsłonie spotkania nie oglądaliśmy żadnych bramek, ale to nie oznacza, że na boisku brakowało emocji. Od samego początku meczu stroną dominującą była kaniowska drużyna, a gospodarze ograniczyli się do kontrataków. Najlepszą okazję do zdobycia bramki Przełom miał po strzale z główki przez Kornela Ryszkę, po którym piłka (który już raz w tej rundzie?!) odbiła się od słupka i opuściła plac gry. Gospodarze również mogli wyjść na prowadzenie, na szczęście błędu naszych obrońców oraz bramkarza nie wykorzystał napastnik Soły, pudłując z 16 metrów do pustej bramki.

Druga część meczu rozpoczęła się podobnie, ale -na szczęście dla kaniowskiej drużyny-piłka już 9 minut po wznowieniu gry wylądowała w siatce gospodarzy za sprawą uderzenia Roberta Jurczygi. Przez kolejne 10 minut Przełom był zespołem zdecydowanie lepszym, grającym pewnie i dążącym do zdobycia drugiej bramki. Wszystko zmieniło się w 63 minucie gry, kiedy to po strzale zawodnika gospodarzy wynik brzmiał 1:1. Od tego momentu kobierniczanie mówiąc kolokwialnie "obudzili się", a naszym zawodnikom zaczęły się przytrafiać proste błędy. Efektem przebudzenia Soły była kolejna bramka dla tego zespołu, a mowa tutaj o 86 minucie. Można zatem było przywołać mecz sprzed tygodnia, kiedy to Sokół Buczkowice w końcówce spotkania również wyszedł na prowadzenie. Czekaliśmy zatem, tak jak przed tygodniem, na odpowiedź Przełomu i takiej doczekaliśmy się w 92 minucie meczu. Faulowany w polu karnym został Kornel Ryszka, a jedenastkę na bramkę zamienił niezawodny Robert Jurczyga. Przełom w tym meczu zdobył co prawda 3 bramki, jednak w drugiej połowie arbiter spotkania dopatrzył się pozycji spalonej u Kamila Góry. Jak przyznawali sami kibice gospodarzy, spalonego nie było, jednak jak wiadomo, arbiter ma zawsze rację.

Patrząc w perspektywy całego spotkania nasz zespół zasługiwał na zwycięstwo, chociaż mało brakowało, a z Kobiernic wyjechalibyśmy bez żadnego punktu. Cieszymy się, że po raz kolejny zobaczyliśmy drużynę z charakterem i liczymy, że już w najbliższą sobotę (mecz przełożony z niedzieli) w spotkaniu z Godziszką po długiej przerwie z taką grą sięgniemy po komplet punktów. Początek meczu o godzinie 16.

Strzelec bramek dla Kaniowa:
Robert Jurczyga

Skład Przełomu:
Bucki Krzysztof
Głombek Sławomir
Czulak Wojciech
Kubies Wojciech
Faruga Marek
Ryszka Kornel
Kóska Szymon
Jarosz Krzysztof
Francuz Jan (60, Niemczyk Sebastian)
Góra Kamil (82, Ciućka Patryk)
Jurczyga Robert

Widzów: 80
Skład sędziowski:
Sędzia główny: Wojciech Dudziak
Sędziowie asystenci: Daniel Maruszak, Jan Śliwka





Ta wiadomość pochodzi ze strony Oficjalny Serwis LKS Przełom Kaniów
( http://przelom-kaniow.info/news.php?extend.1977 )


Czas generowania: 0.1233 sek., 0.0834 z tego dla zapytań.