Tytuł wiadomości: Remisik na początek
(Kategoria: Misc)
Dodane przez Ervin
niedziela 18 sierpień 2019 - 10:59:54


Po Karpiu dla każdego


LKS Przełom Kaniów - UKS Rotuz Bronów 1:1 (0:0)


Odejścia dwóch wybitnie ważnych zawodników można zrekompensować jedynie ośmioma nowymi pozyskaniami. Po ósmym miejscu w sezonie 2018/2019 i pożegnaniu Kamila Góry i Dominika Domki w okresie międzysezonowym do drużyny trenera Wiesława Kucharskiego dołączyło aż ośmiu nowych graczy - kilku z nich już zdarło swoje nogi robiąc wślizgi na stadionie przy ulicy Batalionów Chłopskich 23, część z nich to cudowne doświadczenie jeszcze czeka. Pierwszą okazję na występ w oficjalnym meczu w barwach Przełomu Kaniów nowi zawodnicy mieli w bardzo wymownym i lokalnie patriotycznym dniu, czyli podczas obchodów dziewiętnastej edycji Święta Karpia w Kaniowie, kiedy to naprzeciw nich stanęła rewelacja poprzedniego sezonu - trzeci w klasyfikacji, stojący na najniższym stopniu podium na koniec rozgrywek - UKS Rotuz Bronów.

Sklasyfikowany na koniec zeszłego sezonu pięć miejsc niżej LKS Przełom Kaniów podjął swoich rywali o godzinie 15:00, tym samym inaugurując sezon 2019/2020 - nie tylko we własnym imieniu - ten mecz był ogólną inauguracją obecnego sezonu. I pomimo, że o tej samej godzinie LKS Wilamowiczanka zaczynała spotkanie z Żarem Międzybrodzie, to możemy sobie przypisać honory otwarcia sezonu - w końcu Wilamowice leżą na wschód od Kaniowa, więc sugerując się czasem słonecznym tamten mecz rozpoczął się później. Sędzia główny spotkania pan Karol Kruszczak równo o godzinie piętnastej gwizdkiem dał znak do rozpoczęcia spotkania i sezonu. Zaczęło się jak to zwykle, drobnymi atakami obu drużyn w stronę bramki rywali - zagrożenia z tego za dużego nie było, ale to dzięki pewnym chwytom zarówno Kamila Owczarza i Jakuba Filapka. I tak ta pierwsza połowa się toczyła i zakończyła się remisem - zarówno po stronie bramek, gdzie zawodnicy schodzili z boiska z wynikiem 0:0 i po stronie żółtych kartek, gdzie pan sędzia sprawiedliwie rozdał po jednej takiej pamiątce obu drużynom.

W przerwie rozlosowano nagrody, kibice zostali poinformowani o klubowych transferach, a po dwunastu minutach tejże przerwy (czemu nie piętnastu?) rozpoczęła się druga połowa spotkania. Obie drużyny zaczęły coraz bardziej atakować, mieliśmy ładnie wykonany rzut wolny po stronie gości i równie dobrą okazję na zdobycie bramki po stronie gospodarzy. Pomimo tego, że wydawało się, że mecz może zakończyć się bezbramkowym remisem, to jakaś przypadkowa bramka wisiała w powietrzu niczym karp na wędce. W 68 minucie szybka kontra gości przyniosła w końcu pierwszą bramkę na kaniowskim stadionie w sezonie 2019/2020. Gracze z Bronowa ruszyli ławą naprzeciw Kamila Owczarza i pomimo, że zdołał zablokować strzał Tomasza Sosny, to uderzenie wprowadzonego na boisko kilka minut wcześniej zawodnika było na tyle silne, że piłka ostatecznie trafiła do bramki. Prowadzenie graczy Rotuza nie trwało jednak długo, bo trzy minuty później ręka jednego z obrońców Bronowian została obita w ich własnym polu karnym i sędzia główny zdecydował, że kwalifikuje się to na podyktowanie rzutu karnego. Przyznać trzeba, że nie każdy sędzia odgwizdałby takie przewinienie, ale nie ma co narzekać - na pewno, jakby takie zagranie zostałoby odgwizdane przeciw Przełomowi, to do teraz słyszelibyśmy pretensje lecące z trybun pod adresem arbitra. Pretensji na pewno nie można mieć do Piotra Bąka - idealnie wykonany przez niego rzut karny doprowadził do wyrównania wyniku i rezultat, który został wpisany do protokołu meczowego w 71 minucie, utrzymał się do końca. Po drodze mieliśmy jeszcze drugą żółtą kartkę dla obrońcy Rotuza - Jakuba Kubicy, ale te sześć minut, kiedy Przełom grał w przewadze, to trochę za mało, żeby coś konstruktywnego z tego ugrać.

Jeśli któraś drużyna wygrałaby ten mecz, można by snuć pod tym adresem pretensje. Remis, w dodatku bramkowy, i to taki spokojny, bo 1:1, to rezultat bardzo zasłużony dla obu ekip. Dobre rozpoczęcie sezonu w wykonaniu i Przełomu i Rotuza daje dobre nadzieje na kolejne mecze. Wygrana 5:1, jak w przypadku równolegle rozgrywanego meczu Wilamowiczanki z Żarem, od razu daje jakieś dziwne ambicje na początek. A wszystko to dzięki Dominikowi Domce, który aż trzy razy trafił do bramki. Może któryś z zawodników Przełomu trzy razy pokona bramkarza Żaru za tydzień? Aby się o tym przekonać, należy przyjechać na stadion w Międzybrodziu Bialskim przy ulicy Sportowej 14 w najbliższą niedzielę o godzinie 16:00. Ładne tereny, można zrobić sobie fajną weekendową wycieczkę, a przy okazji pokibicować graczom Przełomu.


Skład Przełomu:

12. Kamil Owczarz
14. Wojciech Kubies
18. Piotr Bąk 71'
2. Szymon Kóska
3. Sławomir Głombek
(49' 16. Sebastian Niemczyk)
8. Mateusz Grygierzec
(73' 5. Wojciech Janeczko )
4. Krzysztof Kocierz
10. Marek Faruga
(90' 17. Wojciech Czulak)
13. Dawid Ćwiek
(46' 7. Dariusz Siwek)
6. Kornel Ryszka
(89' 15. Marcin Jaszek)
11. Łukasz Zdeb
(46' 9. Krzysztof Jarosz)





Widzów: 105
Skład sędziowski:
Sędzia główny: Karol Kruszczak
Sędziowie asystenci: Sławomir Kantor, Sebastian Buchta
Relacjonował: Kamil Kołodziejczyk





Ta wiadomość pochodzi ze strony Oficjalny Serwis LKS Przełom Kaniów
( http://przelom-kaniow.info/news.php?extend.2002 )


Czas generowania: 0.1368 sek., 0.0835 z tego dla zapytań.