Tytuł wiadomości: W Kaniowie nigdy nudno
(Kategoria: Misc)
Dodane przez Ervin
poniedziałek 23 wrzesień 2019 - 16:51:00


Rollercoaster w blasku tablicy


LKS Przełom Kaniów - LKS Zapora Wapienica 4:4 (2:2)


Kibice przybywający przy akompaniamencie granej ze spikerki muzyki na stadion w Kaniowie przed niedzielnym meczem szóstej kolejki bielskiej A-klasy sezonu 2019/2020 na pewno od razu zwrócili uwagę na nowy element infrastruktury. Za bramką od strony kortów pojawiła się wysoka na 5 metrów konstrukcja, którą zwieńczył niespotykany często na boiskach A-klasy (i to nie tylko w naszym rejonie, ale i w całym kraju) obiekt - Elektroniczna Tablica Wyników Sportowych. Ten piękny i nowy element wyposażenia, o którym marzenia snuto już ponad dekadę temu, szumnie nazywając planowaną inwestycję zegarem (niestety ta nazwa się utrzymała do dziś, wszak zegar to tylko część tworząca Elektroniczną Tablicę), w końcu stał się faktem, a ochrzczony miał zostać w spotkaniu z trzecią drużyną obecnego sezonu - LKS Zapora Wapienica. To, że udało się przygotować Tablicę do działania w tak krótkim czasie, jest zasługą kilku osób, które bezinteresownie dzień w dzień tyrały przez ostatni tydzień, kolejny raz wkładając serce w działalność Przełomu Kaniów. Bo samo kupienie Tablicy, to nie wszystko, by zaprezentować ją szerokiej widowni.

Po zrobieniu fotek drużyny, gracze Przełomu przebrali się w stroje, w jakich występują na codzień kaniowscy oldboje i troszkę mogli się poczuć takimi oldbojami na tle odmłodzonego zespołu z Wapienicy (w składzie meczowym znajdował się tylko jeden zawodnik starszy niż rocznik '90), który w ostatnich latach był drużyną bardziej dolnej części tabeli, a teraz, po zmianach i ograniu, jest ekipą, do spotkania z którą trzeba się solidnie przygotować. W Kaniowie ostatnio nie ma co narzekać na nudę - tydzień temu wystarczyło przyjść spóźnionym cztery minuty, by przegapić dwie bramki dla KS Bystra, teraz spóźnienie się o osiem minut skutkowało nie tylko utratą liczebną, ale i estetyczną, bo obie bramki były naprawdę prześliczne. W trzeciej minucie na strzał z około 20 metra (technologii do mierzenia odległości od bramki jeszcze w Kaniowie nie ma. Jeszcze.) zdecydował się Krzysztof Kocierz, a huknął tak mocno i precyzyjnie, że piłka zatańczyła w okienku bramki Błażeja Wolskiego. Pięć minut później prowadzenie Przełomu podwyższył Patryk Ciućka, wykorzystując genialne podanie Szymona Dunata z wypuszczeniem piłki do Patryka na wolne pole. Błażej sprytnie wybiegł z bramki skracając kąt, Patryk jeszcze sprytniej go przelobował i tym samym gospodarze prowadzili już 2:0. Radości nie było końca, oczy wszystkich wlepione były w Tablicę, ale tym bardziej racjonalnie podchodzącym do meczu widzom gdzieś tam z tyłu głowy mogła migać czerwona lampka, że w ósmej minucie to raczej ciężko mecz wygrać, co choćby widać było tydzień wcześniej. Tyle, że Przełom grał, jak z nut, a czerwona lampka w głowach wyżej wymienionych migała coraz bledszym światłem. Gracze z Wapienicy rzadko nękali Krzysztofa Jarosza, a jeśli już miał się wykazać, to pewnie łapał piłkę w rękawice. W 36 minucie też pewnie piłkę złapał, zbiegł w okolicę słupka, ale zbyt krótko wyprowadził piłkę, która trafiła pod nogi Mateusza Śpiewaka, który bez chwili zastanowienia posłał piłkę do jeszcze pustej bramki - Krzysiek nawet nie zdążył zareagować. Trochę to zachwiało pewnością gospodarzy, a rozochociło gości. W 42 minucie faulowany przez Sławomira Głombka w polu karnym był strzelec pierwszej bramki dla Zapory, sędzia główny spotkania pan Mariusz Zygmunt wskazał na 11 metr, a karnego na gola zamienił Sebastian Wróbel. No i zawodnicy na przerwę zeszli z trzema numerami wyświetlonymi na Tablicy - 45, 2 i 2.

Druga połowa, jak pierwsza, rozpoczęła się remisem, który utrzymał się do 55 minuty, kiedy na listę strzelców ponownie wpisał się Sebastian Wróbel, a przed oczy coraz większej liczby kibiców zaczęły wracać demony z ostatnich spotkań. Dziesięć minut później urzeczywistniły się jeszcze bardziej, bo Zapora prowadziła już dwiema bramkami, dzięki wprowadzonemu w przerwie Jakubowi Majowi. Jak Kaniów przegrywa, to tradycyjnie kibice zaczynają mieć o wszystko pretensje, nie inaczej miało to miejsce w drugiej połowie. Na szczęście Dawid Ćwiek, również wprowadzony w przerwie, trochę uciszył te narzekania, zdobywając bramkę niskim strzałem z okolic pola karnego w długi róg. Dodał też otuchy i nadzieli swoim kolegom, którzy wrócili do formy prezentowanej na początku pierwszej połowy, wynik jednak nie ulegał zmianie. Aż nastała 86 minuta spotkania - lewą stroną pola karnego Zapory pobiegł Szymon Kóska, dobrze się zastawił, po czym sprytnie wykorzystał zbyt absorbującą próbę odebrania piłki przez obrońcę gości. Pan Mariusz Zygmunt drugi raz w tym spotkaniu wskazał na jedenasty metr, gdzie chwilę później piłkę ustawił Piotr Bąk i mocno, pewnie oraz precyzyjnie umieścił piłkę w siatce, nie dając najmniejszych szans Błażejowi Wolskiemu. Końcem meczu gracze Przełomu jeszcze próbowali przechylić wynik meczu na swoją stronę, jednak prawidłowo zaczęli studzić swoje zapędy (tu warto tym razem pochwalić kibiców za podpowiedzi), skutecznie utrzymując się przy piłce i nie dając zbyt wielu okazji graczom z Wapienicy na zagrożenie bramce Krzysztofa Jarosza.

Kolejne świetne spotkanie w Kaniowie, połączone z debiutem Elektroniczej Tablicy Wyników Sportowych, ładnymi bramkami, dobrą grą, piękną pogodą i rzeszą kibiców - za to ostanie należy się pochwała dla gości z Wapienicy, których sporo przyjechało na mecz z Przełomem - to nie jest niestety dość częste zjawisko w A-klasie. Oby więcej takich emocjonujących meczów z udziałem kaniowian, ważne, żeby przy okazji zdobywać punkty. Kolejna okazja na niesamowicie trudnym terenie - w Pisarzowicach. Spotkanie z Pionierem-Liderem w najbliższą sobotę o godzinie 16:00.
Takie jeszcze osobiste przemyślenie - kiedy jechałem w sobotę rano do Kaniowa, porządnie zapełnionym pociągiem, 90% pasażerów wysiadło w Zatorze, celem skorzystania z pięknej pogody w tamtejszym Parku Rozrywki i poczucia sporej adrenaliny. Na pewno nie zawiedliby się, wysiadając kilka stacji dalej i udając się w niedzielę na mecz LKS Przełom Kaniów - LKS Zapora Wapienica. Emocje porównywalne, bilety tańsze, miejscowość pewnie ładniejsza, a przebiegu wyników mógłby pozazdrościć niejeden zatorski rollercoaster. No i czy mają tam Elektroniczną Tablicę Wyników Sportowych?



Skład Przełomu:

12. Krzysztof Jarosz
6. Wojciech Kubies
2. Szymon Kóska
21. Piotr Bąk 87'
3. Sławomir Głombek
(65' 31. Łukasz Zdeb)
8. Mateusz Grygierzec
(46' 11. Robert Jurczyga)
44. Krzysztof Kocierz 3'
(77' 20. Kamil Kucharczyk)
13. Przemysław Szczypka
(91' 18. Wojciech Janeczko)
10. Marek Faruga
(46' 77. Błażej Kłoda)
17. Szymon Dunat
(46' 4. Dawid Ćwiek 69')
7. Patryk Ciućka 8'
(65' 16. Sebastian Niemczyk)





Widzów: 165
Skład sędziowski:
Sędzia główny: Mariusz Zygmunt
Sędziowie asystenci: Kacper Zieliński, Michał Mioduchowski
Relacjonował: Kamil Kołodziejczyk





Ta wiadomość pochodzi ze strony Oficjalny Serwis LKS Przełom Kaniów
( http://przelom-kaniow.info/news.php?extend.2013 )


Czas generowania: 0.1399 sek., 0.0808 z tego dla zapytań.